.

.

Odwiedziny

.

.

czwartek, 20 marca 2014

Malutkie stojące aniołki z masy solnej.

Cześć wszystkim.
Musiałam się bardzo zmobilizować aby coś naskrobać, bo od samego rana jak tylko wstałam koszmarnie boli mnie głowa. Niby pogoda ładna, słonko świeci, ale wieje jak diabli. Może to wiosenne przesilenie czy inny czort, ale czuję się okropnie.Wypiłam kawę, nie pomogło, wzięłam tabletkę - może pomoże. Ehhh nie ma dla mnie nic gorszego jak upierdliwie pulsujący ból głowy, który umiejscowi się za oczami i przy najmniejszym ruchu głową daje popalić.... =(

Chciałam Wam pokazać moje pierwsze małe stojące aniołki, które powstały zupełnie przypadkiem. Zostało mi troszkę masy po lepieniu solniaczków, które już niebawem Wam zaprezentuję i szkoda mi było ją wyrzucić. Cienko rozwalkowałam masę, w środek wsadziłam trochę folii aluminiowej i gotowe. Później malowanie i włoski z folcu. Nie są idealne dopracowane, bo szczerze mowiąc robiłam je tak bez większego przekonania, ale efekt końcowy wydał mi się tak uroczy,że postanowiłam je pokazać =) Może skuszę się na jeszcze jakieś tego typu maluszki =)
 Uciekam kochani, bo niebawem muszę iść do pracy, a jestem dosłownie w proszku. Najchętniej wzięłabym dzień wolnego , wpakowała sie pod koc i poszła spać....

Miłego dnia Wam życzę.










8 komentarzy:

  1. Tak to właśnie bywa najczęściej,że nieplanowane,spontaniczne wychodzą najładniej ;)
    Bardzo fajne,z charakterkiem :) A te czuprynki jakie mają świetne :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie życząc,by ból głowy odpuścił Tobie cierpienia :)
    :)***

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli tak wyglądają nieidealnie dopracowane aniołki to ja mogę takie co dzień oglądać , są śliczne :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczności, aż chciałoby się schrupać :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. ten z irokezem super:D

    Zapraszam na moje bloga - nowy post - http://lesia-rekodzielo.blogspot.com
    candy u mnie trwa:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. cudne :))))
    juz się poprawiam i zabieram banerek :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne radosne krasnoludki. Bardzo mi się podobają :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Małe stojące aniołki zawsze są przeurocze ;) A włosy z filcu - świetny pomysł! Będę musiała kiedyś spróbować, bo efekt jest bombowy ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.