.

.

Odwiedziny

.

.

wtorek, 30 września 2014

Słonecznikowo - winogronowy aniołek z masy solnej.

Witam Was kochani wieczorową porą =)

Jesień przyszła tak szybko, że nawet nie zdążyłam się psychicznie do niej przygotować. Nawał nowych obowiązków pochłonął mnie zupełnie wyłączając z blogowego życia na dłuższy czas. Dzisiaj ostatni dzień byłam w pracy w kwiaciarni. Nie wiem jak zdołam przywyknąć do tego,że teraz zajmuję się zawodowo czymś innym. Kwiaciarnia to zawsze była taka moja odskocznia, miejsce gdzie mogłam w sposób kreatywny spędzić czas, odstresować się, wyrzyć artystycznie w pewnych momentach. Teraz pozostanie mi już tylko ten blog i moje masosolne tworki. Postaram się zatem nadrobić zaległości, regularnie publikować posty i w końcu pomaluję anioły, które w "surowym stanie" leżą w pudełku.

Kochani przypominam również o CANDY, bo losowanie już niebawem. Zapisujcie się, zapraszam =)

Dzisiaj zgodnie z tematem posta pokażę Wam aniołka, który powstał już jakiś czas temu. Jest to dość duża anielska panna w fioletowej sukni. Bardzo podobają mi się te poły "materiału", które układam na dole sukni. Po polakierowaniu przypominają mi atłas. Aniołek w lekko jesiennym nastroju, kolor sukienki przywodzi mi na myśl śliwki węgierki, a winogronowo- słonecznikowy bukiet dopełnia całości. Mi ten aniołek kojarzy się z jesiennym sadem pachnącym owocami i domowymi powidłami. Ciekawa jestem jak Wam się skojarzy =)

Miłego wieczorku =)










czwartek, 18 września 2014

Nowy wzór aniołów z masy solnej

Witajcie =)
Bardzo, ale to bardzo dziękuję za miłe słowa kierowane pod adresem anielinki z poprzedniego posta =* Buziaczki ogromne. Miło,że zauważacie jak moje prace zmieniają się na przestrzeni różnych okresów i faktycznie moje umiejętności związane z tworzeniem aniołków rozwijają się cały czas. Nie ukrywam,że wielką pomocą są różnego rodzaju formy silikonowe do zdobień. Nie mniej jednak nawet z gotowych form trzeba umieć odpowiednio skorzystać aby efekt był zadowalający. Przy tej anielince, którą dzisiaj Wam zaprezentuję nie ukrywam,że się napracowałam. Jest to specjalne zamówienie dla wyjątkowej osoby. Chciałam by wszystko było dopięte w tej pracy na ostatni guzik. Nie przeciągając - oto anielinka. Zostawiam Was ze zdjęciami i życzę spokojnego wieczorku =)







środa, 17 września 2014

Falbankowo i różowo

Witajcie kochani moi =)

Dziękuję Wam bardzo za miłe słowa pod poprzednim postem i kolejne zgłoszenia do Candy =)
Nazbierało mi się mnóstwo prac, które chciałbym Wam pokazać, ale czasu wciąż za mało, a doba zbyt krótka żeby ogarnąć wszystkie obowiązki. Dzisiaj będzie króciutko, bardziej zdjęciowo niż opisowo. Zostawiam Was z moją różową anielinką, na dobranoc.
Przesyłam buziaki =*












niedziela, 14 września 2014

Aniołek na Chrzciny

Witajcie kochani.
Wrześniowe dni tak szybko lecą, że nie wiadomo kiedy zrobiła się połowa miesiąca. W moich pracach sporo się dzieje, ale powoli odnajduję właściwy rytm. W kwiaciarni zostaję do końca miesiąca, więc od października powinnam mieć więcej czasu na blogowe życie i tworzenie nowych prac. Czasem taka dłuższa przerwa jest potrzebna, bo ma się później w głowie tyle pomysłów do zrealizowania jak nigdy.
Miałam teraz okazję popracować troszkę z masą solną dzięki zamówieniu na aniołka z okazji Chrztu Św. Bardzo mnie to zamówienie ucieszyło i w trybie ekspresowym zostało wykonane. Oto aniołek.







Miłej niedzieli moi drodzy. =)

Przypominam o trwającej zabawie CANDY - zapraszam gorąco do udzialu.
Pozdrawiam serdecznie =)

sobota, 6 września 2014

Anielica z różami i trochę "prywatki"

Witajcie kochani =)

Wybaczcie,że "nie widać" mnie tu za często, ale ostatnio wszystko w moim życiu stanęło na głowie. Miałam mieć dla siebie więcej czasu, zająć się pewnymi planami, które snuję już od wielu lat i w końcu był na to idealny moment....ale.... Wiecie,że jestem pedagogiem z wykształcenia i przez jakiś czas nie miałam możliwości pracy w zawodzie. Straciłam już nadzieję na powrót do szkoły, ale los chciał inaczej. 1. września otrzymałam telefon ze szkoły, w której wcześniej miałam przyjemność pracować, że jest etat. Co prawda tylko na zastępstwo, ale dobre i tyle. Tak więc następnego dnia pojechałam dopełnić formalności i znowu uczę =) Mam pod opieką fantastyczne dzieciaczki z 3 klasy SP. Mnóstwo nowych obowiązków, przypominania sobie wszystkiego, planowania lekcji na dzień następny, ogarnięcie wpisów w dzienniku itp. Muszę znowu wpaść w rytm i tyle. Póki co ten pierwszy tydzień pełen był haosu, niepewności i stresu, ale wiem,że będzie lepiej. Już to przerabialam =) Wiecie również,że pracowałam do tej pory w kwiaciarni. Co prawda tylko na 1/2 etatu, ale jak było trzeba to i na 8h przychodziłam do pracy. W obecnej sytuacji kiedy mam tyle obowiązków związanych ze szkołą nie mam możliwości "ciągnąć" dwóch etatów. Zostanę zatem w kwiaciarni tylko do końca września, bo moje "zastępstwo"  tak na prawdę może potrwać miesiąc, ale także może się przeciągnąć na cały rok szkolny. Nie dam rady od rana być w szkole, a później jeszcze do wieczora w kwiaciarni. Teraz jestem maksymalnie zmęczona, a co będzie jak przyjdą Święta? albo 1 listopada? Tyle pracy, tyle zamówień, czasem po nocy się siedziało. Przy mojej nowej pracy to niewykonalne. Dlatego z ciężkim sercem będę musiała porzucić to co kocham robić i zająć się tym do czego przygotowywałam się wiele lat na studiach... Dobrze,że mam przynajmniej tego bloga i moje masosolne tworki, chociaż na nie pewnie tez nie będę miała teraz zbyt wiele czasu. Trzymajcie kciuki żebym podołała nowym zadaniom i jak najlepiej wypełniała swoje obowiązki.

Dziękuję za zainteresowanie moim Candy, cieszę się,że przybywa chętnych. Pamiętajcie tylko żeby dokładnie czytać regulamin i wstawić odpowiednie zgłoszenie w komentarzu. Byłoby mi bardzo przykro gdybym musiała kogoś pominąć w losowaniu, bo zgłoszenie było niekompletne lub błędne. Dlatego sprawdźcie czy wszystko w waszym zgłoszeniu jest ok. Przypomnę,że osoby "prywatne" nie podają mi adresu E-mail tylko wypełniają wniosek dotyczący FB. 

Teraz coś przyjemniejszego. Jedna z moich większych prac, która powędrowała za granicę =) Jestem bardzo dumna,że moje aniołki znajdują dla siebie miejsce nie tylko w Polsce. Nie wiem dlaczego, ale kiedy ulepiłam tego aniołka od razu skojarzył mi się z tym programen na TLC "Moje wielkie cygańskie wesele"- znacie może? Panny młode mają niesamowicie strojne i kolorowe suknie i ten  mój aniołek jest właśnie w stylu Gypsy Girl =) Takie jest moje odczucie, a Wam jak się podba?







Uciekam malować zaległe prace, bo przez to zamieszanie zaniedbałam czasowo dość pilne zamówienie. Oby nie było za późno... Trzymajcie  się cieplutko. Buziaczki =*