.

.

Odwiedziny

.

.

sobota, 6 września 2014

Anielica z różami i trochę "prywatki"

Witajcie kochani =)

Wybaczcie,że "nie widać" mnie tu za często, ale ostatnio wszystko w moim życiu stanęło na głowie. Miałam mieć dla siebie więcej czasu, zająć się pewnymi planami, które snuję już od wielu lat i w końcu był na to idealny moment....ale.... Wiecie,że jestem pedagogiem z wykształcenia i przez jakiś czas nie miałam możliwości pracy w zawodzie. Straciłam już nadzieję na powrót do szkoły, ale los chciał inaczej. 1. września otrzymałam telefon ze szkoły, w której wcześniej miałam przyjemność pracować, że jest etat. Co prawda tylko na zastępstwo, ale dobre i tyle. Tak więc następnego dnia pojechałam dopełnić formalności i znowu uczę =) Mam pod opieką fantastyczne dzieciaczki z 3 klasy SP. Mnóstwo nowych obowiązków, przypominania sobie wszystkiego, planowania lekcji na dzień następny, ogarnięcie wpisów w dzienniku itp. Muszę znowu wpaść w rytm i tyle. Póki co ten pierwszy tydzień pełen był haosu, niepewności i stresu, ale wiem,że będzie lepiej. Już to przerabialam =) Wiecie również,że pracowałam do tej pory w kwiaciarni. Co prawda tylko na 1/2 etatu, ale jak było trzeba to i na 8h przychodziłam do pracy. W obecnej sytuacji kiedy mam tyle obowiązków związanych ze szkołą nie mam możliwości "ciągnąć" dwóch etatów. Zostanę zatem w kwiaciarni tylko do końca września, bo moje "zastępstwo"  tak na prawdę może potrwać miesiąc, ale także może się przeciągnąć na cały rok szkolny. Nie dam rady od rana być w szkole, a później jeszcze do wieczora w kwiaciarni. Teraz jestem maksymalnie zmęczona, a co będzie jak przyjdą Święta? albo 1 listopada? Tyle pracy, tyle zamówień, czasem po nocy się siedziało. Przy mojej nowej pracy to niewykonalne. Dlatego z ciężkim sercem będę musiała porzucić to co kocham robić i zająć się tym do czego przygotowywałam się wiele lat na studiach... Dobrze,że mam przynajmniej tego bloga i moje masosolne tworki, chociaż na nie pewnie tez nie będę miała teraz zbyt wiele czasu. Trzymajcie kciuki żebym podołała nowym zadaniom i jak najlepiej wypełniała swoje obowiązki.

Dziękuję za zainteresowanie moim Candy, cieszę się,że przybywa chętnych. Pamiętajcie tylko żeby dokładnie czytać regulamin i wstawić odpowiednie zgłoszenie w komentarzu. Byłoby mi bardzo przykro gdybym musiała kogoś pominąć w losowaniu, bo zgłoszenie było niekompletne lub błędne. Dlatego sprawdźcie czy wszystko w waszym zgłoszeniu jest ok. Przypomnę,że osoby "prywatne" nie podają mi adresu E-mail tylko wypełniają wniosek dotyczący FB. 

Teraz coś przyjemniejszego. Jedna z moich większych prac, która powędrowała za granicę =) Jestem bardzo dumna,że moje aniołki znajdują dla siebie miejsce nie tylko w Polsce. Nie wiem dlaczego, ale kiedy ulepiłam tego aniołka od razu skojarzył mi się z tym programen na TLC "Moje wielkie cygańskie wesele"- znacie może? Panny młode mają niesamowicie strojne i kolorowe suknie i ten  mój aniołek jest właśnie w stylu Gypsy Girl =) Takie jest moje odczucie, a Wam jak się podba?







Uciekam malować zaległe prace, bo przez to zamieszanie zaniedbałam czasowo dość pilne zamówienie. Oby nie było za późno... Trzymajcie  się cieplutko. Buziaczki =*


14 komentarzy:

  1. Życzę Ci przede wszystkim zadowolenia i satysfakcji z nowej pracy;) Ja w swojej karierze zawodowej (krótkiej i niezbyt bogatej) uczyłam przez rok w technikum. Więcej nie wytrzymałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję =) Oby wzystko było dobrze =)

      Usuń
  2. łoł, łoł, łoł ona ma goły pępek:) świetny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia Aniuś. A odnośnie programu, to właśnie wczoraj widziałam jeden odcinek i masz rację, choć
    oryginalne" są gigantyczne;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to ekstremalna ekstrawagancja =)

      Usuń
  4. Powodzenia w pracy :) , aniołek śliczny co do programu to nie znam bo praktycznie nie oglądam tv :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję =) Co do programu to w sumie nic nie straciłaś. Ot taka ciekawostka tylko żeby zobaczyć ludzkie "dziwactwa", bo inaczej tego nie ujmę.

      Usuń
  5. Gratulacje, fajnie, że możesz pracować w zawodzie :) Program widziałam i faktycznie, coś w Twoim anielaku jest z tych panien młodych ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję =) Tamte panny mają o wiele większe suknie i bardziej niestandardowe, "ociekające" kryształkami. Taka jedna suknia nawet kilkadziesiąt kilogramów potrafi ważyć... czego się jednak nie robi dla urody - co kraj to obyczaj =)

      Usuń
  6. Anonimowy9/10/2014

    No to powodzenia w takim razie. A czego uczysz dzieci ? Czyżby plastyki? Pozdrawiam Asia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu =) Jestem nauczycielem nauczania początkowego w klasie III więc uczę i plastyki i muzyki i innych przedmiotów tzw. nauczanie zintegrowane =)

      Usuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.