.

.

Odwiedziny

.

.

poniedziałek, 31 marca 2014

Kolorowe aniołki z masy solnej

Witajcie moi drodzy =)

Jak tam po zmianie czasu? Mnie jakoś to wcale nie dotknęło. Czuję się dobrze, nie jestem zmęczona, a nawet lepiej śpię =)
Dzisiaj chcę Wam pokazać małe aniołki z masy solnej w dość wesołej kolorystyce. Takie maluszki idealne na wiosenną dekorację. Mam nadzieję,że przypadną Wam do gustu =)
Życzę miłego dzionka.












piątek, 28 marca 2014

Mydełka glicerynowe - c.d.

Witam Was Kochani =)

Dziś znowu monotematycznie czyli o mydełkach glicerynowych. Powstały kolejne i na chwilę obecną nie mam więcej materiałów aby dalej się bawić =(. Planuję natomiast jeszcze inne, letnie i odświeżające, z różnymi wzorkami =) Czekam na paczuszkę z nową dostawą zapachów =) Padł mi aparat i zdjęcia robię aparatem w telefonie więc wybaczcie słabą jakość. Mimo wszystko mydełka są  dobrze widoczne więc zapraszam Was na małą wycieczkę po mojej mydlarni =)

Każde mydełko dostanie swój własny piękny kartonik a w środku będzie miało opis i skład. Myślę,że takie mydełka mogą śmiało być fajnym prezentem na każdą okazję więc ja już prezenty na "zajączka" mam =)

Pragnę również nadmienić,że nie wytwarzam mydełek w ilościach hurtowych i w celach zarobkowych. Nie sprzedaję ich w sklepach internetowych czy drogeriach ponieważ nie posiadam odpowiednich zezwoleń, aby móc legalnie wprowadzić kosmetyk do obrotu. Robię je na użytek własny i swojej rodziny oraz jako ewentualny upominek dla znajomych. Mydełka powstają z gotowych półproduktów, które kupuję od producenta półproduktów do wytwarzania kosmetyków. Wszystkie użyte materiały mają atesty, pozwolenia, itp. Bazy mydlane użyte do zrobienia mydełek mają podany skład, termin przydatności do użycia oraz wszystko jest przebadane dermatologicznie. Nie dodaję tam żadnej chemii, jedynie składniki roślinne, które też kupuję w sklepie, który posiada odpowiednie zezwolenia. Mimo tego,że wszystkie półprodukty posiadają atesty i są przebadane laboratoryjnie, końcowy produkt jakim jest mydełko również powinno być na koniec poddane takiemu badaniu.  Moje są testowane jedynie na mnie i mojej rodzince - z ogólnym zadowoleniem, ale jako produkt do sprzedaży nie mogą być wprowadzone. No chyba,że zdobędę taki atest.Ja nie planuję otwierać mydlanego biznesu więc nie będę sobie zawracać głowy atestami. Dla mnie moje mydełka są rewelacyjne i już więcej po sklepowe nie sięgnę. Pamiętajcie,że  jeśli zdecydujecie się na samodzielne robienie mydełek bez późniejszego ich przebadania w specjalnych instytucjach wiedzcie,że mogą być wykorzystywane tylko przez Was. Nigdy rozpowszechniane na większą skalę.Za to grożą kary...

Moje posty odnośnie mydełek nie są reklamą towaru tylko inspiracją dla osób, które preferują wykonanie kosmetyków samodzielnie, bo mają dość monotonii na sklepowych półkach. Polecam stronkę na You Tube Soap Queen tv skąd czerpałam swoją inspirację do zrobienia mydełek. Pragnę również przypomnieć,że nie są to mydła robione metodą "na zimno" - czyli z dodatkiem wody z sodą kaustyczną, bo na tym się nie znam i nie ryzykowałabym zdrowiem swoim i bliskich. To w jaki sposób powstają moje mydełka jest banalnie proste i polega na rozpuszczeniu gotowej bazy mydlanej, dodanie zapachu, barwnika i innych dodatków wg uznania oraz nadanie ciekawych kształtów. Traktuję to jako świetną zabawę, którą chciałabym i Was zarazić. Planuję oddzielny post, w którym krok po kroku pokażę jak i z czego zrobić takie glicerynowe mydełko. Mam nadzieję,że Wam się spodoba.                                                

 To piękne dwukolorowe mydełko z kwiatuszkiem na środku jest wykonane z białej bazy mydlanej ( glicerynowej ). Dodatki to suszona skórka pomarańczy oraz suszone płatki nagietka. Zapach limonkowo, mandarynkowo, bazyliowy - unisex.



To mydełko z barwionej na czerwono przezroczystej gliceryny o zapachu truskawkowym. Wewnątrz zatopiłam drobinki białej masy o zapachu kokosowym.



To podłużne mydełko ma w składzie płatki nagietka i zapach taki jak pierwsze czyli unisex ( limonkowo- bazyliowy).Jak widzicie jest dwuwarstwowe. Dolna warstwa zawiera płatki nagietka, które z czasem zmienią kolor gliceryny na bardziej żółty. Górna warstwa ma zatopione ciemnożółte kwiatki z barwionej wcześniej bazy mydlanej z dodatkiem skórki pomarańczowej.


To moje ulubione mydełko o zapachu lawendowym. Jest trójwarstwowe z zatopionymi w dolnej warstwie suszonymi ziarenkami lawendy. Pięknie pachnie.  Środkowa warstwa to bladofioletowa barwiona baza mydlana.Górną warstwę stanowi przezroszysta baza z zatopionymi kwiatkami.

 Ta różowa budyniowa kosteczka to piling cukrowy o zapachu truskawkowym. Jest dość miękki, bo oprócz bazy mydlanej w skład wchodzi również olej ze słodkich migdałów i biały cukier. Świetnie się pieni i skóra po nim jest bardzo delikatna.
   To kostka pilingująca o zapachu marcepanu. Jako składnik ścierający dodałam do bazy mydlanej mak oraz olej ze słodkich migdałów. Bardzo dobrze nawilża skórę i wygładza. Jest to delikatny piling, nie tak ostry jak kawowy, mimo to spełnia swoją rolę idealnie.



To by było na tyle. Mam nadzieję,że i te mydełka wzbudzą Waszą sympatię.

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu. Ja ten spędzam ze swoim narzeczonym więc nie będzie nowych wpisów aż do poniedziałku =)

Pa pa =)

czwartek, 27 marca 2014

Mydełka glicerynowe

Witajcie =)

Wybaczcie,że tak późno piszę, ale nie miałam czasu w ciągu dnia. Dzisiaj troszkę o moim nowym hobby =) Pokazywałam Wam już wcześniej moje glicerynowe mydełka, a dzisiaj ciąg dalszy. Może koś z Was pokusi się również o zrobienie własnego mydełka? To bardzo fajna zabawa. =) 
Dobrej nocki moi kochani.



MYDEŁKO NAGIETKOWO - POMARAŃCZOWE





MYDEŁKO TRUSKAWKOWO - MARCEPANOWE


wtorek, 25 marca 2014

Świąteczny baranek

Dzień dobry =)

Piękną mamy jesień tej wiosny =) Gdzieś w Polsce nawet śnieg spadł więc sprawdza się przysłowie,że w marcu jak w garncu - wszystko się pomieszało.

Dzisiaj skromniutko z tylko jednym tworkiem, który powstał przypadkowo z resztek masy po stojących aniołkach. Taki mały gniotek, ale jaki uroczy =)

Pozdrawiam cieplutko  =)







poniedziałek, 24 marca 2014

Różany duet =)

Witam Wam serdecznie =)

Znowu poniedziałek... Zdecydowanie czas szyciej leci podczas weekendu niż w ciągu tygodnia i nim się człowiek zdąży nacieszyć świętym spokojem znów musi wracać do pracy... =) Na szczęście ja uwielbiam swoją pracę =D

Dzisiaj kolejna nowość na mojej liście rzeczy do spróbowania czyli robienie biżuterii.
Dosyć dawno już wygrałam w którymś Candy drewniane kulki do zrobienia korali, a ostatnio od Agnieszki ze Starej Pracowni dostałam drewnianą bransoletkę do ozdobienia. Pomyślałam,że fajnie by było stworzyć jednolity komplet biżuterii. Miałam ładną serwetkę w różyczki więc postanowiłam ją wykorzystać do tego celu. Oczywiście ozdobiłam korale i bransoletkę metodą decoupag'e. Najpierw pomalowałam wszystkie drewniane elementy na odpowiedni kolor farbą akrylową. Póżniej dodałam wzorek i polakierowałam po wyschnięciu. Najtrudniej było mi utworzyć korale, bo nigdy tego nie robiłam, dlatego wzór splotu jest mało skomplikownany. Korale sa długie i takie właśnie miały być, bo nie lubię ozdób blisko szyi. Całość ładnie się prezentuje, jest w jasnym pastelowym kolorze. Lubię róż, dlatego zdecydowałam się na taką kolorystykę. Często noszę czarne ubrania, a taki jasny, pastelowy dodatek na pewno będzie mi pasował do większości zestawów =) Chętnie zrobiłabym jeszcze jakiś zestawik, ale niestety nie mam więcej materiałów. Pozostały mi jeszcze różne kamienie od Agnieszki i dodatki biżuteryjne, ale metalowe. W najbliższej przyszłości zobaczycie co z tego powstanie. Póki co szukam inspiracji i motywacji aby się za to zabrać, bo w temacie tworzenia biżuterii z takich elementów jestem totalnie zielona.

 Cieszę się,że do mnie zaglądacie, czytacie i komentujecie. Dziękuję za zgłoszenia do Candy, ale bardzo proszę o poprawne wpisy. Np. ktoś pisze,że NIE obserwuje strony w Google+, a ja dostaje powiadomienie z serwisu,że obserwuje - dwie sprzeczne informacje. Bardzo Was proszę, sprawdzajcie to co napiszecie żeby później nie było pretensji,że komuś nie dałam dodatkowego punktu.

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dzionka =)








sobota, 22 marca 2014

Don't worry be happy....

Dzień dobry moi kochani =) 

Dziękuję za tak liczne i przemiłe komentarze pod poprzednimi postami. Jesteście kochane =)
Nestety mimo wczorajszej pieknej pogody wiosna chyba się pogniewała i już nie ma po niej śladu. Jest ponuro, zimno i zaraz chyba zacznie padać. Ehhh... Co by nie było dzisiajszy post jest bardzo radosny, niosący dobrze nam znane przesłanie =) Z takim samym radosnym przesłaniem przychodzą do Was moje stojące aniołeczko - skrzaciki, które postanowiły podzielić się radością i podnieść na duchu wszystkich smutasków.  Zastanawiałam się czy wrzucać zdjęcia każdego aniołka osobno i pokazywać każdego w osobnym poście, ale stwierdziłam,że cała gromadka jest bardziej wymowna i daje tyle pozytywnej energii,że szkoda to zmarnować. Oczywiście aniołki są z masy solnej, malowane farbami akrylowymi, dobrze polakierowane, a włoski są z filcu =) W łapeczkach trzymają tabliczki z przesłaniem dla Was. Każdy znajdzie coś dla siebie - gwarantuję =)
Życzę Wam miłego dzionka i uśmiechnijcie się do moich maluszków, one na to czekają =)
Pozdrawiam i przesyłam buziaczki =)



LOVE NA MAXA :)



JUTRO BĘDZIE LEPIEJ :)


DUŻO SZCZĘŚCIA :)



UŚMIECHNIJ SIĘ ! :)



GŁOWA DO GÓRY ! :)



BĘDZIE DOBRZE !



DUŻO MIŁOŚCI ! :*