.

.

Odwiedziny

.

.

poniedziałek, 3 marca 2014

Jajka w Decu

Witajcie =)

Chciałabym dzisiaj pochwalić  się Wam moją weekendową pracą.
Szefowa poprosiła mnie o zrobienie kilku jajek do kwiaciarni i tak się w to wkręciłam,że poświęciłam na zabawę z nimi cały weekend. Jajeczka są oczywiście styropianowe. Dokładnie wyszlifowałam je drobnym papierem ściernym i pokryłam warstwą farby emulsyjnej. Następnie ozdobiłam je różnymi serwetkami =) Najbardziej w zabawie z decoupag'em podoba mi się to,że nawet z tej samej serwetki można uzyskać inny wzór na ozdobionym przedmiocie. Wystarczy inaczej dobrać wzorek, podmalować farbą i zupełnie inaczej wygląda. To bardzo kreatywne zajęcie , pobudzające wyobraźnię =) Polecam każdemu. Po wyschnięciu jajeczek pomalowałam niektóre kolorową farbą akrylową, dodałam cienie i zawijaski aby było ciekawiej. Następnie wyschnięte jajka pokryłam  kilkakrotnie warstwą akrylowego bezbarwnego lakieru firmy Vidaron. Do wszystkich powierzchni nadaje się znakomicie, ale nie polecam do malowania solniaków. Farba na moich solniaczkach popękała i musiałam wyrzucić jednego dużego anioła bo był nie do odratowania =( Żeby przyspieszyć pracę z jajkami nakładałam cienką warstwę lakieru i suszyłam suszarką do włosów. Zabieg ten powtarzałam 5 razy, chociaż uważam,że jeszcze kilka warstw nadałoby jajkom krystaliczny połysk i jeszcze większą gładkość. Z całej reklamówki jajek ( a to te największe) zostały mi jeszcze do ozdobienia 3. Może te mocniej polakieruję i zobaczę efekt. Kiedy miałam całkowitą pewność,że jajka są suche ozdobiłam je perełkami samoprzylepnymi i koronką. Dzisiaj w pracy dodam jeszcze do niektórych od dołu wstążeczki i tasiemkę od góry do zawieszenia. Będą stanowić ładną dekorację w oknie =) Tymczasem zapraszam do oglądania tego co powstało z moich zmagań =)
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłego dnia. Ania =)











14 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nie zabrałam się za jaja, a czas ucieka;-) póki co podziwiam prace koleżanek:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie raczej na tych jajkach sezon pisankowy się zakończy. Zrobię jeszcze te trzy co zostały i koniec =)

      Usuń
  2. Bardzo ładne, na pewno będą przykuwać uwagę do wystawy sklepowej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo =) Zobaczymy co klienci powiedzą na taką wystawę =)

      Usuń
  3. Cudowne te jaja! Pięknie wyszło, faktycznie decoupage jest bardzo szeroką i pobudzającą wyobraźnię dziedziną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to na razie raczkuję w tym temacie, ale podoba mi się bardzo taka zabawa =)

      Usuń
  4. Śliczne! Pięknie Ci wyszły te pisanki. Ja tez mam zamiar zabrać się za ten temat, a Ty mnie bardzo zainspirowałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo,że moja praca może być inspiracją także dla innych. Dziękuję za miłe słowa =) Pozdrawiam serdecznie =)

      Usuń
  5. Zgadzam się z moimi przedmówczyniami. Pięknie ci jajuszka powychodziły :o) "Produkcja" już ruszyła widzę pełną parą.

    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję =) Na razie poprzestanę na tych jajeczkach. Dokończę te pozostałe i finito =)

      Usuń
  6. śliczne , może kiedyś i ja się skusze i spróbuję tej techniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zachęcam Cię do zabawy z decu. Jest mnóstwo filmików jak krok po kroku to zrobić. Zacznij od małych elementów, a jak poczujesz się pewniej w temacie to ozdabiaj większe. Ja póki co jestem na etapie tych mniejszych rzeczy, ale uczę się bo ta zabawa wkręca =)

      Usuń
  7. Piękne te jaja...
    Czy rzeczywiście Vidaron nie topi styropianu ? Jakiś czas temu ozdabiałam styropianowe kule, na koniec polakierowałam - już nie pamiętam jakim lakierem - i cała praca na marne. Miejscami kula się stopiła... :( .
    Pozdrawiam serdecznie
    Jola z bloga '"żyjąc z pasją".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jolu.Jak widzisz jajeczkom nic się nie stało.Zanim je polakierowałam zostały dokładnie pomalowane farbą no i ozdobione serwetkami. Nie miałam specjalnego kleju do decu więc rozrobiłam wikol z odrobiną wody żeby nie był taki gęsty i przyklejałam wzory.Lakierowałam dość długo nakładając cienką warstwę i susząc.Malowałam kilka razy. Nic nie popękało ani się nie stopiło. Pozdrawiam :-)

      Usuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.