.

.

Odwiedziny

.

.

sobota, 11 października 2014

Lady in red

Dzień dobry kochani =)

Dzisiejsza pogoda dobitnie przypomina mi jaką mamy porę roku... Ehhh ta szaruga za oknem i siąpiący deszcz przyprawiają mnie o atak depresji. Już nie mam pomysłu czym by zająć myśli i ręce by nie popaść w melancholię... Miałam nawet ochotę coś polepić, ale wena odeszła, a na siłę nie ma co zaczynać nowych projektów. Też tak macie z tą pogodą czy tylko mnie dopada taka beznadzieja?

Dzisiaj zaprezentuję Wam kolejneg aniołka z buzią w wersji przestrzennej. Już powoli nabieram wprawy przy tych buziaczkach. Maluje się je zdecydowanie trudniej niż płaskie powierzchnie, ale i tak mi się podoba. Anioł w pięknej warstwowej sukni w czerwieni i brązie z domieszką złota i różu. Czeka na nowy dom więc może byłby ktoś chętny? Jest miejsce na wypisanie dedykacji itp. Jeśli ktoś miałby ochotę nabyć tą piękną anielicę to zapraszam do kontaktu =)

Życzę Wam miłego sobotniego wieczoru.







9 komentarzy:

  1. Prześliczna, bardzo elegancka i romantyczna :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Aniu zapraszam Cię do zabawy:)

      Usuń
  3. Anonimowy10/14/2014

    Faktycznie aniołek jest uroczy, elegancji i taki romantyczny jednocześnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna anieliczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudna:) dziękuję za udział w mojej rozdawajce:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.