.

.

Odwiedziny

.

.

piątek, 24 stycznia 2014

Filcowy miś na Walentynki

Witam Was moi drodzy =)
Dzisiaj szybciutki pościk, bo spieszę się do pracy.
Wczoraj powstał kolejny filcowy tworek, ale było już tak późno,że nie miałam siły robic zdjęć i publikować ich tutaj. Misiaczek wykonany jest w całości z filcu. Filcowany metodą na sucho. Podobnie jak syrenka z poprzedniego posta wewnątrz ma druciany szkielecik co zapewnia ruchomość łapkom. Misiaczek ma wielkie serduszko, bo jest zakochany =) Jest tylko nieco smutny bo brakuje mu jeszcze towarzyszki, ale myślę,że na dniach ufilcuję mu partnerkę =) 
Tymczasem zapraszam do poznania Misia - może macie dla niego jakieś imię?
Miłego dnia =)














9 komentarzy:

  1. A może misiakowi zrobić jeszcze takie mini kuleczki białe na oczkach, takie jak aniołkom, dzięki nim oczka się uśmiechają, chociaż co towarzyszka, to towarzyszka, taka z pewnością misia bardziej rozweseli;-) Miłego dnia Aniu:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ach, ten misio ma oczy jak kot ze Shreka!! :D (a kot miał na imię, zdaje się, Puszek, można go nazwać na jego cześć ;)). Jest przesłodki, cudny, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od razu skradł moje serce, uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny , a może imię Rysio ?? :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. słodziak!
    dziękuję za udział w mojej zabawie i życzę szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ słodziuchny :)
    Przeuroczy Misiak :)
    Pozdrawiam serdecznie !!!
    ***

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny ten miś! :) Przeuroczy!
    Zapraszam do mnie po wyniki candy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczności :) uwielbiam misie... może Lutek ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.