.

.

Odwiedziny

.

.

środa, 22 stycznia 2014

Udawane walentynkowe lizaki

Witajcie kochani =)
Jak tam u Was zima? Nad morzem zasypało aż strach. Brrrr.... Dla mnie zima i śnieg mogłyby nie istnieć.
Myśląc o tym co by tu jeszcze stworzyć na Walentynki, przypomniałam sobie o lizakach w kształcie serca, które najczęsciej tego dnia można kupić w sklepach. Są przeróżnej wielkości, czasem z napisami =) Taki słodki upominek dla ukochanej osoby. Osobiście bardzo je lubię =) Tak oto powstały takie udawane serduszkowo-aniołkowe lizaki z masy solnej. Zrobiłam je tradycyjną metodą, po czym pomalowałam z obu stron i polakierowałam. Przed wypieczeniem w dole serduszka zrobiłam otworek na patyczek. Do patyczka dołączyłam ozdobną wstążeczkę. Takie maluszki świetnie nadają się do tego, aby umieścić je w doniczce z kwiatkiem i podarować na Walentynki lub na inną okoliczność. Co prawda napis "LOVE YOU" sugeruje święto zakochanych, ale przecież innym bliskim też od czasu do czasu można wyznać miłość, prawda?
 Ja czmycham pić poranną kawusię.
Zachęcam do udziału w PRZYDASIOWEJ WYMIANCE- nie ma się czego bać, zapewniam.
Miłego oglądania i udanego dnia dla Was wszystkich.
Buziaczki =*








6 komentarzy:

  1. super pomysł, faktycznie często w sklepach są lizaki serca więc połączenie z masą solną wydaje się być mega trafione, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne "lizaki". Ja planuję zrobić też coś z wykorzystaniem patyczków do szaszłyków, ale na razie czasu brak... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. słodkie cukieraski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny pomysł :) lizaczki smakowite szkoda, że słone....

    OdpowiedzUsuń
  5. Walentynek co prawda nie obchodzę, ale aniołeczki w tej wersji są urocze!

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.