.

.

Odwiedziny

.

.

środa, 27 listopada 2013

Aniołki choinkowe z masy solnej.

Dzień dobry =)
W końcu udało mi się wygospodarować trochę wolnej przestrzeni do lepienia i malowania solniaczków. Do tej pory pudełka z wypieczonymi maleństwami czekały i czekały, a ja nie miałam ani miejsca ani weny by się nimi zajęć. Szaruga za oknem ma na mnie bardzo demotywujący wpływ i ostatnio nic mnie nie cieszy. Remont ciągnie się w nieskończoność, wszędzie walają się jakieś sprzęty i każdy się o każdego potyka. Nic tylko spakować walizkę i przenieść się w jakieś spokojniejsze miejsce chociaż na jakiś czas... Marzenie....  Przełamując dołującą aurę postanowiłam pokazać Wam dzisiaj maluszki choinkowe w żywych kolorkach choć nieco cukierkowych. Tradycyjnie w szaliczkach i rękawiczkach bo zimno =) Dostałam w prezencie nowe foremki więc z nimi eksperymentuję. Efekt jest nawet, nawet. Jeśli ktoś lubi takie kolory na choince to z pewnością aniołeczki przypadną mu do gustu. U mnie w tym roku na drzewku królować będzie krem, złoto i pistacja =) Nieomieszkam pochwalić się efektami, ale to dopiero w grudniu, więc póki co kompletuję potrzebne dekoracje.
Nie przedłużając zatem zapraszam do oględzin =)
Miłego dnia kochani , trzymajcie się cieplutko i zapraszam na Candy =)




7 komentarzy:

  1. Ładne kolory, a te zawieszko-aureolki to świetny pomysł. Takie dwa w jednym;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. przecudowne Aniołki. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne i te oczka super robisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej przeslodkie maluszki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne i maja cudowne kolorki. Z pewnością będą piękna ozdoba choinki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jeszcze nie wiem jakie kolory beda na mojej choince, ale cos sie fajnego wymysli :)
    aniolki jak zawsze cuuuudne i te piekne duze oczyska, malina ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejne cudeńka :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.