.

.

Odwiedziny

.

.

wtorek, 12 listopada 2013

Afro aniołki wersja 2.

Witam wszystkich =)
Dziękuję za tak miłe przyjęcie moich afro maluszków z poprzedniego posta. Idąc więc za ciosem dzisiaj kolejna odsłona "czekoladowych" aniołków . Te mają ciemniejszą karnację i są bardziej opatulone w cieplutkie czapeczki, szaliki i rękawiczki. Technika wykonania ta sama co poprzednio. Noski odstające i buziaczki zrobione wsuwką. Swoją drogą bardzo polubiłam ten sposób robienia anielskich uśmiechów. Niektórym mogą nie przypaść do gustu ciemne barwy ubranek, ale mi akurat taka kolorystyka pasowała przy wykonywaniu tych maleństw. Mam również kilka ciekawych pomysłów na stojące anioły i chyba dzisiaj się za nie zabiorę mimo bałaganu związanego z remontem. Tymczasem zapraszam do zapoznania z aniołkami "BAMBO" =)

Miłego dnia =)









7 komentarzy:

  1. Mi takie czekoladki się bardzo podobają, są takie zadziornie urocze:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Bambo" super! Takie zimowe i świąteczne, wychodzą rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekoladowy zawrót głowy, fajne...

    OdpowiedzUsuń
  4. Super i kolorystyka też świetnie dobrana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne rzeczy tworzysz!
    Aniołki są super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czemu, ale okres zimowy zawsze kojarzy mi się z czekoladą:) Aniołki więc są dla mnie iście zimowe, super:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.