.

.

Odwiedziny

.

.

piątek, 29 listopada 2013

Aniołeczki choinkowe z masy solnej w naturalnych kolorach

Witam serdecznie kochani moi =)
Dzisiejszy post będzie o nowych lokatorach =) Wcześniej jakoś nigdy nie robiłam aniołków z tak minimalistycznym ozdobieniem, ale bardzo mi się takie podobają i chyba zmienię koncepcję wystroju tegorocznej choinki =) Jeszcze się zastanawiam =) Maleństwa są wykonanae z masy solnej wg przepisu, który znajdziecie tutaj <KLIK>. Do zrobienia tych 12 aniołków wystarczyły w zupełności takie proporcje i masy nie zostało ani nie zabrakło. Piękny biszkoptowy kolor, który widzicie na sukieneczkach to nie wynik malowania, a podkręcenia temperatury pod koniec pieczenia do 200 stopni. Zaznaczam,że podpiekałam je dosłownie chwilkę, cały czas obserwując co się dzieje w piekarniku. Jak tylko się przyrumieniły, od razu je wyciągnęłam. Pamiętajcie, jeśli chcecie przybrązowić swoje wyroby, nie odchodźcie nawet na chwilkę od piekarników, bo wtedy klapa gotowa i figurki się spalą - dosłownie. Pomalowałam tylko skrzydełka białą akrylową farbką i na końcu złotolem ozdobiłam ich brzegi. Twarzyczek też nie malowałam w całości. Powstały tylko mangowe oczka, które uwielbiam i ciągle dopracowuję. Policzki zaróżowiłam cieniem do powiek naniesionym patyczkiem kosmetycznym =) Dół sukieneczek wykończyłam koronką i małą cyrkonią żeby dodać im nieco świątecznego przepychu. Całość lakierowana . Sznureczkowe zawieszki, które widzicie są na stałe przymocowane do aniołków. Po prostu zanim przymocowałam skrzydełka dokleiłam sznureczek w środku. dzięki temu nie musiałam wbijać żadnych drucików czy szpecić skrzydeł otworkami. Taki sposób robienia zawieszek bardzo mi się podoba i będę go stosować już zawsze. Jest to niesamowita oszczędność czasu, bo do tej pory kilka godzin zajmowało mi wiązanie zawieszek i przeciąganie ich przez malutkie otworki w aniołkach. Chciałabym przygotować dla Was jakiś kursik i mam już kilka pomysłow, ale chciałabym poznać Wasze sugestie. Piszcie proszę, bo nie mogę się zdecydować =) Przypominam też o TAJEMNICZYM CANDY =)

Miłego dnia kochani =)





8 komentarzy:

  1. O raju ale boskie :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://paulaaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne aniołeczki. Bardzo mi się podobają rumieńce:-) Kolor wyszedł faktycznie ciekawy. Mimo, że ja swoich nie zrumieniam, to efekt bardzo mi się podoba:-) No i czekam na kursik. Z pewnością wszystko co zrobisz mnie zaciekawi:-) Miłego dnia Aniuś:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wyglądają :) Słodziutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne , są dobrym przykładem na to ,że mniej znaczy więcej :)
    pozdrawiam i zapraszam na candy do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe mają te oczka:) ..ogólnie super dzieła:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.