.

.

Odwiedziny

.

.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Aniołkowe laleczki

Dzień dobry =)

Nie wiem jak u Was ale nad morzem upały zniknęły. Jest za to szaro, wilgotno i parno... Może na dniach znów się rozpogodzi. Nie lubie skwaru na dworze, ale jak jest taka pochmurna pogoda też nie najlepiej ją znoszę. Jestem meteopatą i każde zmiany ciśnienia atmosferycznego czy gwałtowne zmiany pogody przypłacam potwornymi migrenami, które są strasznie upierdliwym zjawiskiem... Przez weekend miałam okazję sobie przypomnieć co to znaczy ból głowy...ehhh. Na szczeście dzisiaj jest już lepiej chociaż czuję się jakby mi ktoś nałożył metalowy garnek na głowę i walnął młotkiem. Takie dziwne uczucie...

Odbiegając od mało interesujących tematów związanych z moim samopoczuciem chciałam Wam zaprezentować dwie laleczki aniołkowe, które podobnie jak sporo moich prac powstało duuuużo wcześniej, ale nie miałam mobilizacji by je pomalować. Za te pany zabrałałam się dopiero pod koniec czerwca. Kojarzą mi się z takimi szmacianymi laleczkami z włoskami z włóczki i oczkami z guzików, z resztek materiałowych gałganków znalezionych na strychu.... 

Mam nadzieję,że Wam się spodobają =)

Pozdrawiam Was cieplutko =)











7 komentarzy:

  1. Cudowne laleczki! Witaj w gronie pogodowych wrażliwców.... U mnie z kolei od rana grzeje, i to solidnie, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie one sympatyczne, a te małe skrzydełka jak wisienki na torcie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, cieszę się, że się rozwijasz. Coraz ciekwsze te Twoje prace :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne , mają piękne oczy i nie tylko :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne są, fajne mają buźki i skrzydełka :).

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne te laleczki i tyle w nich radości :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczne są, a jakie mają fantastyczne sukienki :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.