.

.

Odwiedziny

.

.

czwartek, 18 lipca 2013

Tacka z wikliny papierowej.

Witajcie kochani. Po debiucie z "koślawym" koszyczkiem postanowiłam spróbować jeszcze raz pobawić się wikliną papierową. Kręcenie rurek to dla mnie horror, ale jakoś przez to przebrnęłam. A tak wygląda efekt końcowy moich magań. Życzę miłego i słonecznego dnia =)







9 komentarzy:

  1. Noo muszę przyznać że nieźle wyszła, ja nie mam cierpliwości do tego :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny nie ma się czego czepiać, perfekcja na szóstkę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, koszyczek piękny, taki romantyczny :)
    Ja i tak cię podziwiam, że kręcisz te rurki bo ja po pierwszym razie stwierdziłam, że mam lewe ręce do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tacka wyszła naprawę rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki dziewczyny. Ja podziwiam koleżanki, które robią na prawdę duże projekty jak wazony czy duże kosze. Przecież to trzeba tyle tych rurek nakręcić.... Masakra jednym słowem, palce bolą itp. Widziałam filmik jak dziewczyna nawijała kartkę na długi nit w wiertarce i brrrrrrrr rurka zakręcona =) Tak to się można bawić. Nie zniechęcam się bynajmniej i już niebawem zaprezentuję Wam inne dzieło z wikliny =) Tymczasem pakuję się do wyjazdu na upragniony urlop.

    OdpowiedzUsuń
  6. NO to po pierwsze przyjemnego urlopowania, wypoczywa, opalaj się i ładuj akumulatory, by mieć siły do pracy;-) Po drugie taca bardzo romantyczna, uwielbiam ten różany motyw, to jeden z moich ulubionych na serwetkach:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacja:) Bardzo mi się podoba:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładna taca. Ja ciągle się zbieram w sobie, żeby w końcu zabrać się za papierową wiklinę. Jak widzę takie koszyczki to się bardzo zachęcam do działania.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.