.

.

Odwiedziny

.

.

niedziela, 7 lipca 2013

Małe słoniki z masy solnej nr 2

Witam kochane. Ostatnio szczęście się do mnie uśmiecha, bo wygrałam w 3 Candy po kolei :) Czekam na paczuszki i jak tylko przyjdą to się pochwalę co dostałam. W jednej mają być przydasie do decoupage'u , a w drugiej jakaś niespodzianka. Już nie mogę się doczekać co też dziewczyny dla mnie przygotowały =D
 Może moje szczęście spowodowane jest tym,że ostatnio lepiłam tyle słoników? One chyba na prawdę mają super moce =D

Oto moje maleństwa w kolejnej odsłonie. Tym razem nieco inny kształt, kwiatuszki różowe i brokat. Pakowałam je w celofan , ale już nie uchwyciłam tego na zdjęciu.


 Miłej niedzieli. Pozdrawiam =)

12 komentarzy:

  1. Tyyyyyyle szczęścia na raz :) Słoniki Cudo!
    Pozdrawiam ☼

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne słoniki ,samo szczęście:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To na pewno zasługa tych uroczych słoników:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No nic jak tylko dzięki słonikom, ale co się dziwić w takiej ilości, to szczęście też pomnożone musi być;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję wygranych. Słonki urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy7/09/2013

    O jakie słodkie myszki. Nie lubię gryzoni, ale Twoje są przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No REWELACYJNEEE te słoniątka :) Z poprzedniego wpisu także !!!
    Kurcze,aż chyba sobie takiego ulepię :)Może i ja będę mieć więcej szczęścia,którego nigdy nie za wiele :)

    Pozdrowionka :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa pozostawione u mnie ***

      Usuń
  8. Masz rację Anonimku, faktycznie troszkę wyglądają jak myszki, ale co tam i tak są słodkie, nosek tylko nie pasuje =D

    OdpowiedzUsuń
  9. fajniutkie :) na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.