.

.

Odwiedziny

.

.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

KURSIK NA CZEKOLADOWEGO ANIOŁKA

Dzień dobry mordki moje kochane =)

Witam wszystkich nowych obserwatorów i przypominam o trwającym do 20.12 CANDY.

Dzisiaj obiecany kursik na aniołka. Do jego wykonania będziecie potrzebować tylko dwóch foremek do ciastek, które teraz można kupić dosłownie wszędzie.

Zaczynamy =)

Potrzebne Wam będą: 
  1. Masa solna - barwiona kakao i naturalna ( PRZEPIS TUTAJ ). Aby zabarwić masę na czekoladowy kolor, do suchych składników dodajcie łyżkę stołową kakao, dokładnie wymieszajcie i dolejcie wody. Wyróbcie ciasto i gotowe. 
  2. Foremki do ciastek - dzwonek i serduszko
  3. Wałek do ciasta
  4. Woda i pędzelek
  5. Sznureczek na zawieszkę
  6. Coś do ozdoby np. gwiazdka
  7. Biała i czarna farba akrylowa (ewentualnie inne kolorki do zrobienia oczu)
  8. Kawałek gąbeczki ( takiej do mycia naczyń)
  9. Klej na gorąco
  10. Stare cienie do powiek w jakimś złoto - brązowym odcieniu oraz różowe
  11. Lakier w sprayu np. Deco Color

 1. Czekoladową masę rozwałkowujemy  na ok 4 mm i wycinamy wzór foremką


 2. Ze sznureczka robimy zawieszkę


 3. Smarujemy masę wodą i doklejamy zawieszkę lekko wciskając ją w ciasto


 4. To już gotowa sukieneczka, nic więcej nie robimy


 5. Z białej masy rozwałkowanej  na taką samą grubość co czekoladowa wycinamy serduszko


 7. =)


 8. Przecinamy nożykiem przez środek zostawiając na górze połączenie ok 0,5 - 1 cm ( w zależności jakiej wielkości macie foremkę) Ja to robię na oko.


 9. Lekko rozchylamy przecięte skrzydełka na boki


 10. Nacinamy tak jak na zdjęciu


 11. Palcami lekko formujemy boki skrzydełek i przyklejamy do sukieneczki


 12. Z niewielkiej kuleczki formujemy łezkę i za pomocą odrobiny wody naniesionej pędzelkiem przyklejamy ją na skrzydełka


 13. Z malutkiej kuleczki robimy nosek i przyklejamy go za pomocą wody. Wsuwką do włosów robimy uśmiech


 14. Z rozwałkowanej czekoladowej masy wycinamy paseczek ( im dłuższy tym dłuższe włosy będzie miał nasz aniołek


 15. Smarujemy główkę wodą i przyklejamy włoski zawijając je w ślimaczki na końcach


 16. Małą kuleczkę jasnej masy lekko rozpłaszczamy w palcach, doklejamy na włoski i za pomocą wykałaczki lub patyczka robimy otworek


Aniołki piekłam w piekarniku elektrycznym z termoobiegiem w temperaturze 80 - 110 C


 17.  Po wypieczeniu i wystudzeniu malujemy skrzydełka na biało a po wyschnięciu farby palcem lub patyczkiem kosmetycznym nanosimy na brzegi cień do powiek i lekko rozcieramy


 18. Gąbeczką namoczoną w białej farbie robimy przecierki na włoskach. Rumiane policzki to nic innego jak różowy cień do powiek naniesiony patyczniem kosmetycznym. Buziek aniołków nie malowałam wcześniej farbką , są całkowicie naturalne, tak jak wyciągnęłam z piekarnika.

Oczka -no cóż... Nie mogę zdradzić wszystkiego =) To zostawiam już Waszej wyobraźni, bo dzięki oczom każdy aniołek jest inny i niepowtarzalny. Musicie znaleźć swój własny styl.


19. Dół sukieneczek też przetarłam białą farbką naniesioną gąbeczką. Za pomocą kleju na gorąco przykleiłam gwiazdkę ( może też być wstążeczka lub kwiatuszek - co Wam przyjdzie do głowy ) Całość lakierujemy.


Mam nadzieję,że wszystko udało mi się wytłumaczyć w miarę czytelnie i będziecie chcieli skorzystać z tego kursiku =) Jeśli ktoś się zdecyduje to będzie mi miło jeśli pochwali się efektami swojej pracy i umieści u siebie link z kursikiem.

Na dzisiaj to tyle. Mam troszkę malowania przed sobą, ale biała farba mi się skończyła i muszę kupić w drodze do pracy. Niebawem nowe aniołki pojawią się na blogu.

Miłego dnia Wam życzę i zachęcam do lepienia =)

Pozdrowionka ślę - Ania =)

15 komentarzy:

  1. przepiękny

    ogromnie dziękuję za ten kurski bo to w sumie takie proste a tak piękne ...być może nie posiadam takich rozwiniętych zdolności manulanych ale spróbuję sobie coś tam pokombinować z Twoimi wskazówkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno Ci się uda, a co do zdolności manualnych to każdy je ma, to tylko kwestia wprawy =) Upieczesz kilka blaszek takich maluszków na choinkę i ręce będą same chodzić - uwierz mi =) Miłej zabawy z masą i czekam na efekty jeśli będziesz tak miła i się pochwalisz =)

      Usuń
  2. Bardzo fajny kursik no i łatwy, a efekt świetny! :) Widzę że mam takie same foremki jak Ty :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny kurs. Aniołki prezentują się uroczo. No, a cienie do powiek to już nieodłączny element twórczości po prostu;-) Obowiązkowy element jak dla mnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękności, super kursik i wspaniały przepis, muszę kiedyś spróbować, w te święta już nie zdążę, ale przecież za rok też są święta!! Wspaniały pomysł na wykorzystanie tych foremek <3

    OdpowiedzUsuń
  5. A już myślałam że dowiem się jak te oczęta malujesz :D , z takim kursikiem nie może się nie udać :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. kursik fajny, a aniołek słodziutki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super kursik, może jeszcze zdążę przed świętami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana przepiękne aniołki!
    Kurs, oczywiście z zainteresowaniem przeczytałam. Jest świetny. Jednak myślę sobie, że jeśli komuś zamiast konia wychodzi krowa, to jednak nie powinien liczyć na sukces ;D - mam tu na myśli siebie oczywiście :)))
    Serdecznie pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co też za głupotki wygadujesz moja droga. Wystarczy spróbować,a efekty mogą bardzo miło Cię zaskoczyć.Czasem nawet jak coś się nie uda to efekt może wyjść ciekawszy od pierwowzoru. Mam nadzieję,że spróbujesz zrobić swojego aniołka i sama zobaczysz jaka to wielka radocha :-) Pozdrawiam cieplutko :-)

      Usuń
  9. Świetny kursik, choc ja bym, chyba nie miała cierpliwości do masy solnej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za kurs, jest świetny i nawet moje niewprawne w tej dziedzinie palce, zrobiły aniołki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Twoje aniołki i jak na debiut z masą wyszły rewelacyjnie. Dziękuję i cieszę się,że mój kursik się przydał =)

      Usuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.