.

.

Odwiedziny

.

.

niedziela, 29 września 2013

Aniołki z masy solnej w zimowym stylu.

Witam Was kochani w kolejny jesienny poranek. Nie wiem jak Wy, ale ja już padłam ofiarą jesiennej pluchy i leżę w łóżku połamana z bolącym gardłem. Zamaiast tradycyjnej porannej kawy czeka na mnie kubeczek gripexu .....Ehhhh. Bronię się jeszcze przed cieplejszym ubieraniem, jakiś cienki szalik, ale o czapce nawet jeszcze nie myślałam. Niestety doszły mnie słuchy,że w tym roku ma być na prawdę ostra zima, więc chyba będziemy chodzić opatuleni jak bałwanki...bynajmniej ja =D  Tymczasem powstały u mnie aniołki już przygotowane na ewentualne mrozy.Cieplutko odziane w płaszczyki, czapki, szaliki i nauszniki =) Powstały z farbowanej masy, pociągniętej po upieczeniu białą akrylówką i złotolem. Nie jestem zadowolona z oczu. Mogłam zostawić otwarte tak jak zawsze, ale już polakierowałam i teraz ni jak mi je przerobić, grrr. Mam nadzieję,że mimo niewielkiego babola, który przy nich popełniłam przypadną Wam do gustu. Ja uciekam po swoją porcję leków i zakopuję się pod kocem na cały dzień.
Trzymajcie się cieplutko i nie dajcie się zagonić grypie do łóżek. Pozdrawiam Ania =)










17 komentarzy:

  1. O rany jakie słodziaki :D nauszniki i berecik najbardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne aniołki, fajnie wyglądają w tych czapeczkach i nausznikach :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł i wykonanie, zimowe aniołki - rewelacja! bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniołki zimowe śliczne, mnie się tam zamknięte oczęta podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniołki piękne, i żeby nie było-ja też wczoraj zrobiłam anileinkę w zielonym berecie-czapce, niedługo dodam zdj.
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A niech to, co jeden to ładniejszy:) Przy takich aniołkach to chyba przeziębienie łatwiej przejść:) Najpierw kubeczek gripexu potem filiżanka kawusi i dużo zdrówka dla Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bożenko :*

      Usuń
    2. Anonimowy10/05/2013

      po co gripeksy clapnąc sobie kielonka z piepszem, nic tak na nogi nie stawia, a nie chemia apteczna :)

      Usuń
  7. Śliczne :) Mają słodziaszne nauszniki i czapeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słodkie :),........... mimo, że słone :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ladne prace:) zostaje do na dluzej i zapraszam do siebie tez troche dzialam z masa solna:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy10/05/2013

    Takie przeciętne szaraki. Dobija mnie taki widok w jesienną pogodę. Teraz dobrze postawić na kolor, a nie na potęgujące chandrę szaraki. Pozdro Agnes

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnes masz całkowitą rację. Następnym razem postawię na żywe kolorki, aby rozweselić otoczenie :) Dziękuję Ci bardzo za cenną wskazówkę :* Pozdrawiam Ania

      Usuń
  11. Cudeńka tworzysz! Wspaniałe rzeczy! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie są śliczne. A co do szarości uważam, że świetnie tu pasuje. Tak jak każdy jest inny, tak i gusta są różne. Dobrze jest tworzyć właśnie różności. Mi w tym wydaniu bardzo przypadły do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne, szare kolorki pięknie się prezentują:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.