.

.

Odwiedziny

.

.

niedziela, 6 października 2013

Błękitki =)

Kolejny piękny jesienny poranek za oknem =) Jest szaro, jest mokro, ale co tam. Kalosze na nogi i do lasu na grzybki .... Ja już mam zapas wysuszonych prawdziwków i podgrzybków idealnych na świąteczne uszka, a Wy? Lubicie chodzić na grzybki? Ja dopiero w tym roku zaczęłam zbierać. Na prawdę fajne zajęcie=)
Póki co nie mogę nic lepić czy wyplatać, bo miałam "mały wypadek" i moje dwa palce prawej ręki są niezdolne do pracy. Nie ma to jak poparzenie II stopnia ... :( Przez własną głupotę tyle Wam mogę tylko powiedzić...Ehhh...  Nie wiem jak długo będę niedysponowana manualnie,bo oparzenie choć nie bardzo rozległe, to nieprzyjemne i utrudniające pracę, więc zapraszam do poznania moich błękitnych panieneczek. Wzorki na sukieneczkach zrobiłam stemplami sylikonowymi, reszta tradycyjnie z masy solnej barwionej.

Życzę Wam miłej niedzieli . Buziaki =*










15 komentarzy:

  1. Śliczne Ci te aniołeczki wyszły:-) sama nie wiem, który najbardziej mi się podoba. Ciekawie też wyglądają cieniowania złotem i bielą, bardzo lubię takie zestawienia:-) no i mam nadziejże, że szybko minie niedyspozycja związana z poparzeniem! Miłego dnia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniołki cudne, grzybków nie zbieram, bo po pierwsze nie bardzo jest gdzie a po drugie trochę się kleszczy boję:( Co do palców to życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniołki jak zawsze urocze!!! I współczuję poparzenia, naprawdę nie fajnie chociaż wiem , że i tak mniej boli niż I stopień to jakieś szczęście w nieszczęściu. Życzę powrotu do zdrowia :) A zdradzisz gdzie zakupiłaś takie piękne stempelki ? :) Będę niezmiernie wdzięczna za mail szczyptamagii@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie tez interesuje gdzie kupiłas stempelki bo fajnie to wygląda, anioły przepiekne,zajrzyj do mnie też trochę lepię,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki dziewczynki za słowa wsparcia =) Stempelki kupiłam na jakiejś stronce z artykułami do scrapbookingu, ale zabijcie mnie nie pamiętam na jakiej. Jak wpiszecie w wyszukiwarce stemple silikonowe "ornamenty" to może coś znajdziecie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajrzałam tu przez przypadek jakie cudowne zaskoczenie.Śliczne te aniołki,tym bardziej,że ja kolekcjonuje anioły w każdej postaci.Gratuluję i będę tu częściej .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocze są te Twoje aniołki:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy10/08/2013

    Coś mi się nie chce wierzyć w te poparzenia. Może dlatego, że często pisałaś różne sprzeczne informacje, a potem kasowałaś. Wystarczy napisać, że Ci się nie chce lepić i tyle. Dziwi mnie to, że z takim popażeniem dajesz radę robić slit foty. Dziwna jesteś, częściej zmieniasz tu zdjęcia profilowe niż dodajesz prace. Czasem mam wrażenie, że myślisz, że to fotka.pl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój drogi Anonimku, jeśli tak uważasz to ja nie będę Cię wyprowadzać z błędu. Moimo wszystko pozdrawiam =)

      Usuń
  9. Błękitki też są cudne. Lubię takie stonowane kolory. Podkreślone bielą wyglądają idealnie. Tworzysz bardzo dużo. Za każdym razem gdy zaglądam do Ciebie widzę kolejną, dużą, aniołkową porcję. Ja na lepienie z masy solnej mam ochotę raz na jakiś czas. Najczęściej wtedy jak napatrzę się na śliczności na innych blogach. A za jednym razem powstają najwyżej ze trzy sztuki, reszta to serduszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam lepić!!! Zawsze jak rozrobię masę to nie mogę się oprzeć żeby nie wykorzystać jej do końca, więc powstaje cała masa aniołków =) Każdego aniołeczka kocham , nawet te malutki, które powstają z foremek .Pozdrawiam gorąco :*

      Usuń
  10. przepiękne aniołki:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładne te aniołeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne aniołeczki, podobają mi się kolorki takie stonowane:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.