.

.

Odwiedziny

.

.

środa, 20 lutego 2013

Wielkanocy ciąg dalszy

Wiecie co sprawia mi największą radość podczas pracy z masą solną? To, że ze zwyczajnych składników można wyczarować co tylko się chce. Takie zwykłe, niepozorne kulki słonego ciasta w kilka chwil zmieniają się w anioły, baranki i co tylko przyjdzie nam do głowy. To piękne! Uwielbiam to =)  Na razie moje prace siedzą w piekarniku i jeszcze zostaną tam przez dłuższy czas. Jak tylko będą gotowe, ozdobione i polakierowane od razu się pochwalę, a co tam  =)   Oto moje cudeńka w "surowej" formie.














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku.
Dziękuję,że poświęciłeś swój czas aby zatrzymać się tu na chwilę. Dziękuję też za każde miłe słowo, które zostawiasz.Rękodziełem nie zajmuję się profesjonalnie. Jest to moje hobby i miły sposób na twórcze spędzenie wolnego czasu. Prace są różne, lepsze i gorsze i zawsze milej usłyszeć pochwałę niż krytykę. Krytyka jest bardzo potrzebna, bo otwiera oczy na różne rzeczy, których czasami się nie dostrzega. Mam jednak ogromną prośbę - anonimowość w sieci nie zwalnia od zachowania kultury osobistej i nie daje prawa do poniżania, ośmieszania i szydzenia z innych. Uszanuj więc mój czas i serce, które wkładam w wykonane prace, nawet jeśli Ci się nie do końca podobają.
Pozdrawiam Ania.